środa, 30 listopada 2011

Znaczenie muzyki w moim życiu

Zakładam kolejny temat o tym jak ważna jest muzyka moim życiu.

Muzyka od zawsze poprawiała mi humor w gorsze dni :)
Lubię każdą piosenkę z którą mam coś związanego tzn jakąś historię
Nienawidzę Metalu,jest niezrozumiały jak dla mnie.
Muzyka mi zawsze towarzyszy w te samotne wieczory.
Nie lubię gdy ktoś mówi że nie lubi jakiegoś gatunku muzyki bo coś głupiego usłyszał od kogoś lub gdzieś wyczytał.
teraz wypiszę jakich wykonawców słucham najczęściej:

Paktofonika <3
Tiësto 
Gigi D'Agostino <3
52 Dębiec
Ascetoholix
Pakito (stare ale lubię posłuchać czasem :) )
K 44
to jest nawet nie 50% tego co słucham.
Myślę że muzyka w życiu człowieka odgrywa ważną rolę,dlatego że muzyka jest lekarstwem na wszystko ;)
Polecam wam te wszystkie zespoły :)
Muzyka to niewidzialna magia która działa  po wciśnięciu przycisku play.
W życiu są dwie ważne rzeczy przedstawione na fotkach :)

wtorek, 29 listopada 2011

Siema

Mam na imię Piotrek.
Na mym blogu myślę że mnie zrozumiecie i wybaczcie błędy :) To trochę o mnie ;) Dobra lecimy... Interesuje się muzyką lubię Hip-Hop,Pop,electro house,muzykę klubową. Lubię motoryzację interesują mnie głównie Samochody z duszą i klasą. Interesują mnie rzeczy Paranormalne,Wychodzenie z ciała,świadome śnienie,przypadki dziwnych zjawisk. W tym blogu będę pisał o wszystkim. To tak zacznę od faktu w jaki podchodzę do życia,jest to moja własna teoria tego co nas otacza. Kierowałem się tym że wszystko da się wytłumaczyć w sposób naukowy.Dlatego też zacząłem rozmyślać nad sensem życia.Doszedłem do wniosku że : Boga prawdo-podobnie nie ma a to co powiedzieli 2011 lat temu było dużo czasu by przemyśleć jak ludzi zrobić w balona i wymyślili wiarę Katolicką.Moja teoria brzmi następująco :Dawno dawno temu uformowała się ziemia poprzez uderzenie meteorytu w ziemię co było czystym przypadkiem.Na powstałej planecie były sprzyjające warunki żeby to wszystko po kolei się formowało do dziś, rodzimy się z nicości.żyjemy jesteśmy kłębkiem emocji tych złych jak i tych dobrych umieramy i zostaje pamięć po nas i tym co zrobiliśmy,lecz z czasem pamięć zanika i byliśmy nie ma nas nikogo to nie obchodzi.Jesteśmy poddani Babilonii od początku aż do końca.Do takiego wniosku doszedłem w ciągu 2 lat.